Grenlandia - zdjęcie tytułowe

Grenlandia

Grenlandia to istny raj naj – największa wyspa globu. Winien Wam jestem jednak pewne uściślenie: niebędąca jednocześnie kontynentem. Jeśli rozszerzylibyśmy wyspiarskie zestawienie aż po kontynentalny horyzont, do zwycięskiego koryta dopchałaby się około 3,5‑krotnie większa Australia. Nie musimy jednak do tego dopuścić, a w australijskiej dyskwalifikacji poprą mnie zapewne wszyscy mieszkańcy Grenlandii, czyli grupa, która u progu 2023 roku liczyła 56 609 osób.

Nie mów do mnie Eskimosie!

Rdzennymi mieszkańcami wyspy są inuici, którzy mogliby się obrazić za nazwanie ich Eskimosami. To pochodzące najprawdopodobniej z języka duńskiego lub francuskiego słowo tłumaczone jest jako „pożeracze surowego mięsa”. Inuit lokalnie oznacza zaś po prostu „ludzi” – sami więc przyznacie, że to dużo korzystniejsze określenie.

Inuici stanowią około 90 procent ludności Grenlandii, a pozostałe 10 liczebnie deklasują rzecz jasna Duńczycy. 

Grenlandia - zdjęcie 1

Arktyczny Bełchatów

Powierzchnia Grenlandii zaanektowała 2 166 000 kilometrów kwadratowych Matki Ziemi. Ta wybitnie niewymowna, abstrakcyjnych rozmiarów liczba zdolna byłaby pochłonąć terytorialnie Wielką Brytanię, Francję, Belgię, Hiszpanię, Włochy, Niemcy, Austrię i Szwajcarię… 

Ponad 80 procent grenlandzkiego lądu nakrywa jednak lodowa kołderka, pozostawiając mieszkańcom około 340 000 kilometrów kwadratowych Lebensraumu. To tak jakby demograficzne zasoby Bełchatowa rozrzucić na obszarze nieco większym od Polski lub – co szczególnie może ucieszyć Grenlandczyków – ośmiokrotnie deklasującym powierzchnię Danii. Nawet jeśli uwzględnić tylko ten niezlodzony obszar, Grenlandia to więc wciąż najrzadziej zaludniony kraj na świecie. Tylko czy to w ogóle kraj?

Grenlandia - zdjęcie 2
Grenlandia - zdjęcie 3
Grenlandia - zdjęcie 4
Grenlandia - zdjęcie 5
Grenlandia - zdjęcie 2 Grenlandia - zdjęcie 3 Grenlandia - zdjęcie 4 Grenlandia - zdjęcie 5

Grenlandzka droga do niepodległości

Duńska pępowina sprawia, że – mimo geograficznej przynależności do Ameryki Północnej – Grenlandii przypisuje się kulturowe związki z Europą. Status kolonii został wprawdzie w 1953 roku zastąpiony mianem integralnej części Królestwa Danii, przed którym w 1979 roku rozpostarto na dodatek szeroki wachlarz autonomii. W gestii duńskich władz centralnych pozostały przede wszystkim kwestie dotyczące konstytucji, obrony oraz polityki zagranicznej i monetarnej

Kolejny zastrzyk samodzielności Grenlandia otrzymała w 2009 roku, przejmując stery w sprawie polityki morskiej, zasobów naturalnych, policji, sądownictwa oraz kilkudziesięciu innych obszarów. Bez zmian decyzyjnych pozostała natomiast polityka zagraniczna i obronna, choć kwestia pełnej grenlandzkiej niezależności jest wciąż aktualna. Na razie jednak o Grenlandii jako o kraju możemy mówić tylko, jeśli w domyśle mamy dobrowolnie słabnące duńskie zwierzchnictwo. 

Grenlandia - zdjęcie 6

Językowy wyraz odrębności

Wraz z usamodzielniającym pakietem legislacyjnym z 2009 roku, język zachodniogrenlandzki (Kalaallisut) stał się wyłącznym językiem urzędowym obowiązującym na terytorium Grenlandii. Nie wykazuje on żadnych zbieżności z językiem duńskim, norweskim, szwedzkim czy islandzkim, upodabniając się raczej do mowy rdzennej ludności Kanady i Alaski

Język Grenlandczyków, z perspektywy Europejczyka, pełen jest osobliwości, wśród których na szczególną uwagę zasługuje potwierdzone autorytetem lokalnej rady językowej najdłuższe słowo składające się ze… 156 liter.

Nalunaarasuartaateeraaranngualioqatigiiffissualioriataallaqqissupilorujussuanngortartuinnakasinngortinniamisaalinnguatsiaraluallaqqooqigaminngamiaasiinngooq w wolnym tłumaczeniu oznacza „pojawiły się doniesienia, że ​​najwyraźniej – Bóg jeden wie ile razy – po raz kolejny uznali, że niezależnie od mojego złego stanu, nadal mogę być uważany za całkiem biegłego i zaradnego jako inicjator utworzenia konsorcjum w celu ustanowienia kompleksu niewielkich stacji radiowych”. Podczas gdy na lekcjach polskiego, uczniowie pociliby się niemiłosiernie nad rozkładem tego zdania, według Grenlandczyków to zaledwie jedno słowo, tak jednak absurdalne, że trudno wyobrazić sobie okoliczności jego użycia. Wydaje się więc, że co najwyżej dowodzi ono plastyczności języka grenlandzkiego, umożliwiającej znudzonym arktyczną monotonią lingwistycznym fanatykom produkowanie takich oto irracjonalnych zlepków wyrazowych. Najdłuższe humanitarne dla ludzkiego aparatu mowy, zawarte w słowniku grenlandzkie słowo liczy natomiast „jedynie” 41 liter.

Grenlandia - zdjęcie 7
Lokalnym komunikatom (na fotograficznym tapecie akurat ogłoszenie z przedsionka sklepu w wiosce Kuummiut) nie sposób odmówić osobliwej językowej gracji.

A ponieważ Grenlandczycy ze wschodu posługują się własnym dialektem, różniącym się nieco od oficjalnego wydania Kalaallisutu, moja ukuta naprędce teoria o podziale wyspy na Grenlandię A – zachodnią oraz Grenlandię B – wschodnią, którą dość szczegółowo wyłożę w dalszej części relacji, wydaje się nie mieć słabych punktów.

Czy Grenlandia jest zielona?

Młodzi Grenlandczycy uczą się w szkołach duńskiego i angielskiego, dlatego spora część z nich zrozumie, co oznacza nazwa ich kraju w tych językach. Tylko że oficjalne imię Grenlandii to Kalaallit Nunaat, czyli „kraj Grenlandczyków”, choć sami „Grenlandczycy” ponownie obarczeni są brzemieniem zielonej translacji.

Historia tego dość przewrotnego określenia nie jest bynajmniej wymysłem współczesności, lecz sięga czasów nordyckich osadników. Uważa się, że ich pionier w regionie Grenlandii, Eryk Rudy – odkrywszy wyspę w 982 roku – kierował się nazewniczą zielonością, by stworzyć jej korzystny PR w świadomości potencjalnych osadników.

Ponadto, południe Grenlandii – gdzie Wikingowie zakładali swe osady – z oczywistych przyczyn geograficznych, jest jednym z najmniej zlodowaconych jej obszarów, na którym jako taka, niezbyt jednak bujna, roślinność faktycznie występuje, a letnią porą umożliwia nawet prowadzenie ograniczonych form upraw.

Grenlandia - zdjęcie 8
Grenlandia - zdjęcie 9
Grenlandia - zdjęcie 10
Grenlandia - zdjęcie 11
Grenlandia - zdjęcie 8 Grenlandia - zdjęcie 9 Grenlandia - zdjęcie 10 Grenlandia - zdjęcie 11

Grenlandia A i Grenlandia B

Aż około 90 procent ludności „kraju” mieszka w 16 miastach (a połowa w pięciu największych). Pozostali mieszkańcy koncentrują się w niewielkich, maksymalnie kilkusetosobowych osadach. Zważywszy na rozmiary Grenlandii oraz fakt, że jej osiedla nie są połączone systemem drogowym, wybór kierunku odwiedzin wydaje się być konieczny i wiążący. Jeśli nie dysponujemy czasowo‑finansowymi zasobami na podróż w rodzaju „w 80 dni dookoła Grenlandii”, kompleksowa objazdówka wydaje się być poza zasięgiem.

Wgryzanie się w grenlandzki pak lodowy rozpocząłem raczej nietypowo, bowiem od wschodniej strony, a więc swoistej Grenlandii B. Zazwyczaj celem wycieczek jest zachód – Grenlandia A, w obrębie której koncentruje się większość skupisk ludności. Takie egzotyczne wypady na daleką północ ulubili sobie – z wiadomych przyczyn odległościowych – w szczególności mieszkańcy Ameryki.

Grenlandia Wschodnia - zdjęcie tytułowe

Grenlandia Wschodnia

Ta bardziej tajemnicza

Twarz przepołowiona

Choć to nie Karaiby, wydaje mi się, że trudno o większą egzotykę, niż ta oferowana przez Grenlandię. Mam jednak wrażenie, że odwiedziwszy samą część prawostronną, widziałem tylko połowę jej oblicza – tę nieśmiało skrywającą się przed zagranicznymi przybyszami. Rozsmakowany grenlandzkimi krajobrazami, zanotowałem więc na liście miejsc do odwiedzenia: Grenlandia Zachodnia – ta reprezentacyjna, choć chyba nie do końca reprezentatywna.

Źródła

  • https://bank.stat.gl/pxweb/en/Greenland/Greenland__BE__BE01__BE0120/BEXSTD.px/table/tableViewLayout1/
  • https://guidetogreenland.com/about-greenland/travel-information/21-basic-facts-about-greenland-an-essential-guide/
  • https://guidetogreenland.com/about-greenland/travel-information/29-facts-about-greenland-for-beginners/
  • https://guidetogreenland.com/travel-blogs/Lasse-kyed/the-longest-word-in-the-greenlandic-language/
  • https://polskieradio.pl/10/5367/artykul/2903218,inuici-ludzie-zimna-okularow-przeciwslonecznych-i-polowan