Długo szukałem punktów wspólnych między Warszawą a Rejkiawikiem. Ta pierwsza – rosnąca wzwyż i wszerz, tętniąca życiem prawie dwumilionowa europejska stolica. Ten drugi – kilkunastokrotnie mniej ludny, główny ośrodek państwa, które łącznie zamieszkuje w przybliżeniu tyle samo osób, co… Lublin. Procesy urbanizacyjne w kontynentalnej części Europy zdają się więc przebiegać z zupełnie inną intensywnością, niż na odległej, oddzielonej oceaniczną warstwą ochronną Islandii, a jednak połączyła je… tęcza.
Obywatelskie malowanie
Było lato 2015 roku, gdy mieszkańcy Rejkiawiku chwycili za pędzle, by na jednym z głównych miejskich deptaków wymalować uszeregowane wedle wiązki rozszczepionego światła kolorowe pasy. Akcja pod patronatem stowarzyszenia zrzeszającego środowisko LGBT+ cieszyła się powszechnym zainteresowaniem, które zwabiło także burmistrza islandzkiej stolicy. Jedną ręką dokładał kolejne centymetry żółtego pasa na asfalcie, a drugą publikował w mediach społecznościowych posty o tym, jak barwna inicjatywa ożywiła miasto, czyniąc je jeszcze przyjaźniejszym miejscem do spędzania swej ziemskiej tułaczki.
Dwie tęcze, dwa światy
Tęczowy deptak odbijający od jeszcze słynniejszego handlowego ciągu Rejkiawiku – Laugaveguru – rozpoczyna bieg ulicy Skólavörðustígur, która bez zbędnych krzywizn zmierza wprost do kościoła Hallgrímskirkja. Inaczej niż na rodzimym placu Zbawiciela, nie budzi powszechnego sprzeciwu fakt, że w takich okolicznościach przestrzennych, tęcza wprost nawiązuje do emancypacji mniejszości seksualnych.
Powstałe w ramach organizowanej od 1999 roku rejkiawickiej parady równości (Reykjavik Pride) malowidło trafiło na przyjazny grunt. Rejkiawik nazywany bywa jednym z najbardziej tolerancyjnych miast świata, zaś samo wydarzenie – notabene największej na całej Islandii – „the world’s biggest small Pride”, co na polski spróbuję przetłumaczyć jako „mała wielka parada”. Trudno się temu dziwić – Islandia, jako czwarty kraj na świecie, zalegalizowała małżeństwa osób tej samej płci. Ten przełomowy krok zdążyła wykonać jeszcze w ubiegłym tysiącleciu – dokładnie w 1996 roku.

Bądź z nami na stałe
Rejkiawicka tęcza, choć początkowo obarczona ograniczonym horyzontem czasowym i rokroczną odnawialnością, tak bardzo zakorzeniła się w świadomości mieszkańców, że w 2019 roku zmieniła status z ekspozycji czasowej na stałą. To atrakcyjne dla oka i obiektywu przypomnienie, że w Rejkiawiku każdy może czuć się jak u siebie – przyjazna, włączająca atmosfera naprawdę wisi tu w powietrzu.
Źródła
- https://bbc.com/news/blogs-news-from-elsewhere-33803260
- https://dailytravelpill.com/rainbow-street-reykjavik-iceland/
- https://guidetoiceland.is/travel-iceland/drive/skolavordustigur
- https://hinsegindagar.is/en/about-us/
- https://statice.is/publications/news-archive/inhabitants/the-population-on-1-january-2023/
- https://visitreykjavik.is/news/rainbow-street-reykjavik
- https://visitreykjavik.is/reykjavik-pride
- https://yourfriendinreykjavik.com/what-are-the-best-things-to-see-in-reykjavik/

